Jolla szykuje nowy NEWS i nową wielką aktualizację jesienią!

jollaPR110614_503_duDzisiaj na łamach serwisu iltalehti.fi mogliśmy się dowiedzieć ze specjalnego wywiadu z Szefem działu Sailfish OS, interesujących rzeczy. Co tym razem ma nam Marc Dillon do przekazania?

Ze względu na to że ciężko mi było w fińskich źródeł wyciągnąć głębokie informacje, nie będą one ku uciesze niektórych długie;).

Jolla ma BIG NEWS?

Co ciekawe obniżenie ceny było jednym z kroków firmy, które mają prowadzić do wzbogacenia partnerów Jolli w Azji z czego domyślamy(społecznosć i redaktor prowadzacy wywiad) że chodzi prawdopodobnie o Chiny. Oznacza to w praktyce po prostu sprzedaż smartfonów na tamtym rynku.

Nowy smartfon?

Marc Dillon były SEO nie chciał co prawda nie chciał ujawnić datę premiery kolejnego modelu telefonu. Dał jednak do zrozumienia że kolejna odsłona smartfonu pojawi się w następnym roku.

W tym jednak roku jesienią, ma powstać „masywna” aktualizacja oprogramowania. Dzięki której jak dobrze rozumiem jeszcze łatwiej będziemy poruszać się między aplikacjami. Update ma związek z nowymi treściami oraz funkcjami oprogramowania.

Sailfish jest naprawdę konkurencyjny!

Na końcu w wywiadzie Marc podsumował platformę Microsoftu jako nie atrakcyjną, nie ładną. O Androidzie wspomniał że jest ona wybierana
dlatego iż jest bezpiecznym wyborem, a iOS jest po prostu dla ludzi cool. Jolla chcę być konkurencyjna i dlatego kładzie nacisk w Sailfishu na przyjemne korzystanie z telefonu za pomocą gestów, oraz na długie ergonomiczne korzystanie z baterii, ta przy intensywnym korzystaniu ma trzymać co najmniej dobę.

A z ciekawości spytam, ile wam trzyma bateria w Jolli? ; )

źródlo

 

Author Description

admin

  • Szymon

    Ja używam WP od Microsoftu i uważam ten system za najbardziej elegancki i innowacyjny, ale jeszcze nie miałem w rękach sailfisha:p

    • Nux

      Hm… A co jest innowacyjnego w WP? Nie kojarzę ani jednej funkcji, która tam jest, a której nie było wcześniej w innym telefonie… No może poza kafelkami, ale te akurat specjalnie szału nie robią ;-].

      • Pawel Nickel

        A co jest innowacyjnego w Sailfishu, poza przesuwana belką (zreszta to bylo w starym LG Shine) – i spróbuj trafić na właściwą komendę np. idąc… Pomysł z dupy wzięty :)

        • Nux

          Chociażby to, że masz obsługę gestami. Praktycznie brak przycisków co umożliwia obsługę jedną ręką. Ważniejsze jest dla mnie jednak podejście do wielozadaniowości. Tu pomysł rzecz jasna cześciowo przejęty z N9, ale akcje na okładkach aplikacji dobrze rozwijają tą ideę.

          No i oczywiście hardware. Brakuje jeszcze dostępnych powszechnie gadżetów, ale możliwości są szerokie (doczepiane klawiatury, ekstra bateria, zdalne ładowanie… do każdego są już prototypy). Pomysł z tagami NFC w zmienianych obudowach też jest nowy, ale ten akurat mnie nie poraża ;-).

          • http://sailfish.promii.pl/ Tymek

            Dokładnie, tu chodzi o dostępność. Co z tego że sobie wysuwana belka była w LG Shine, jak cała idea gestów, razem z belką nie jest połaczona jak z Sailfish OSie? Jydynymi tak naprawdę graczami na rynku Oprogramowania z obsługa gestów jest dwóch: Jolla i BB.

          • Azawakh

            Też racja jednak w przypadku BlackBerry jest zdecydowanie najlepiej ponoeważ Nokia wydała tylko jeden model komercyjny (N9) i jeden deweloperski (N950) a Jolla już tylko jeden. Natomiast BlackBerry ma już ich kilka więc jest jedynym poważnym graczem na rynku produkującym smartphony obsługiwane gestami. Jolla to dopiero początkujący gracz i przed nim jest naprawdę daleka droga. Nie można też zapomnieć o Apple, które od iOS5 również wprowadziło obsługę gestami ale zupełnie inaczej. Gesty wykonuje się wszystkimi palcami i są to gesty rozsuwania lub zsuwania palcy i wkonuje się je nie od krawędzi ekranu a po jego środku co nie zawsze jest wygodne (najlepiej korzysta się z nich na dużych ekranach iPadów) a napewno daleko im do wgody serwowanej przez Sailfisha czy BlackBerry.

          • Azawakh

            Całkowicie się z Tobą zgadzam. Takie interfejsy powinny być standardem.

        • Azawakh

          Na zdecydowanie większym wyświetlaczu Nexusa 4 trafiam w wybraną komendę nawet podczas spaceru z psem. Ten pasek moim zdaniem to calkiem ciekawe rozwiązanie.

          • http://sailfish.promii.pl/ Tymek

            Jan tam na małym ekranie daję radę ;)

          • Azawakh

            Czyli interfejs Sailfisha sprawdza się zarówno na dużym jak i małym ekranie. Świadczy to o tym, że twórcy tego interfejsu wybrnęli obronną ręką dzięki czemu użytkownik otrzymuje znakomite narzędzie do poruszania się po smartphonie.

    • http://sailfish.promii.pl/ Tymek

      A jaką masz lumie? Mojej siostrze poleciłem 920, jest naprawdę zadowolona, a aparatem najbardziej ;). Co do kafelków to wiadomo kwestia gustu, ja przyzwyczajony do MeeGo to do tej pory nie wiem jak się tam poruszać po tych aplikacjach(miałem trzy razy w ręku telefon). Mi się osobiście podobają kafelki, ale jestem zakochany w systemach obsługiwanymi gestami ;), naprawdę wielka sprawa.

      polecam http://surething.pl/doba-nokia-n9-meego-1-2-harmattan/#.U5kBXHV_vY4

      • Azawakh

        Ja też uwielbiam sytemy obsługiwane gestami z wyeliminowaniem przycisków fizycznych podatnych na uszkodzenia. Zdecdowanie bardziej wolę wykonać ruch palcem niż walczyć z kneflem jak ma to miejsce w Galax S3.

    • Azawakh

      A to prawda interfejs Moder zastosowany w Windows Phone jest bardzo efektowny i innowacyjny ale w moim odczuciu niestety ale nie jest tak wygodny jak inerfejs Sailfisha czy BlackBerry 10.

      • Szymon

        Dlatego następny telefon na 90% będzie to bb z10, przy odrobinie szczęścia;)

        • Azawakh

          Myślę, że będziesz zadowolony. Całość jest naprawdę przemyślana i logiczna do bólu! Zdecydowanie lepiej mi się korzsta z BlackBerry 10 na Z10 niż z iOS7 na iPadach Mini i 4. Ja jestem bardzo zadowolony i zastanawiam się nad zakupem kolejnego smartphona BlackBerry z OS10.

  • Nux

    U mnie trzyma jeden dzień, ale to dlatego, że pół dnia na bluetooth siedzę. Poza tym jest całkiem nieźle, chociaż akurat nie to chyba najbardziej wyróżnia Jollę.

    Dla mnie hackowalność tego telefonu jest najfajniejsza. To znaczy możliwość wprowadzania rozwiązań, których producent nie jest w stanie przewidzieć. Najprostszy przykład – można sobie zrobić klawisz wpisujący emotkę. Inny przykład – mogę sobie zdalnie uruchomić backup systemu na kartę SD wykonując polecenie przez SSH. W wielu topowych smartfonach nie można sobie zresztą nawet wetknąć karty microSD. Co ciekawe pamięć wewnętrzna w telefonach jest 2-3 razy droższa od kart microSD (tak by przynajmniej wynikało z różnic w cenach modeli z większą liczbą GB).

    No, ale są też bardziej przyziemne, codzienne sprawy. Coś czego pewnie nigdy nie będzie na Androidzie, bo się nie dogadają ze sobą właściciele usług. Czyli jedno miejsce na odbieranie wiadomości SMS, Facebook i Google Talk. Wszystko jest razem, zgodnie z czasem nadejścia wiadomości. Nie trzeba skakać po trzech aplikacjach i można też szybko przełączyć się na odpowiedź w innej formie.

    • Pawel Nickel

      Widziałeś Blackberry OS 10? i jego Hub?

      Mam iPhona 5s, Jollę, Moto X i Blackberry Z10 – więc mam porównanie jako maniak-user :))
      Może i Jolla jast hackowalna – ale to ma znaczenie dla ułamka liczby userów… Na ogół liczy się łatwość obsługi – a tu, niestety, Jolla ma duuużo do zrobienia – choćby na tle BB10

      • http://sailfish.promii.pl/ Tymek

        Mi w bb podoba się centrum powiadomień i te ciekawe animacje. Co do samej obsługi to uważam że jest bardziej skomplikowana. Chociażby same przejście do menu ma bolączki zaczerpnięte od Meego. Jakby Jolli nie było kupiłbym na pewno z10 ;)

        • Azawakh

          Oj tak to prawda centrum powiadomień jak i cały HUB jest znakomicie rozplanowany w przypadku BlackBerry 10. Co do samej obsługi interfejsu tego systemu jest tak samo intuicyjna i wgodna jak w przypadku MeeGo Harmattan ale wymga nieco treningu i zapoznania się bo pomimo podobieństw występują jednak różnice, na które trzeba się przestawić.

      • Nux

        Tu się zgadzam. Powiadomienia kuleją w Jolli. Uparli się, że tzw. lock screen musi być zupełnie nieklikalny i trochę się tu marnuje potencjał. BB10 widziałem na filmach i raz na żywo i tam powiadomienia są bardziej przemyślane.

        Ale już w tej aktualizacji Jolli widać, że przynajmniej nad powiadomieniami będą jeszcze mocno pracować. Integracja kalendarzy też zaczyna wyglądać całkiem fajnie (no jeszcze Facebooka muszą ogarnąć jakoś, bo na razie musiałem go wyłączyć).

      • Azawakh

        Ja również posiadam BlackBerry Z10 i bardzo sobie go chwalę (uważam go za zdecydowanie lepszego od każdego iPhona każdej generacji na rynku). Potwierdzam, że obsługa Z10 i jego interfejsu jest bardzo prosta, intuicyjna i wygodna. Jednak korzystam też z launchera Sailfish na Nexusie 4 oraz Galaxy Note II i muszę także przyznać, że i ten interfejs jest naprawdę znakomity w obsłudze choć jest nieco inny niż to co zaproponowała nam wczesniej Nokia w MeeGo Harmattan i BlackBerry w OS10. Osobiście nie mam żadnych problemów z obsługą interfejsu Sailfisha jedną ręką i cieszy mnie, że jest on jednak inny niż to co zaoferowało mi Nokia i BB. Myślę, że kolejne wersje zarówno Sailfisha jak i jego launchera przyniosą kolejne usprawnienia w działaniu dzieła Finów.

  • Pawel Nickel

    Kiedy usłyszałem o Sailfishu i Jolli, jako fan N9 byłem szczęśliwy. Kiedy wreszcie dostałem swoją Jollę – poczułem się mocno zawiedziony. Ekran… Jeśli ktoś widział (na żywo a nie na zdjęciu!) ekran Blackberry Z10 – zrozumie o czym piszę… UI Sailfisha w porównaniu z Meego jest pełne niekonsekwencji graficznych. Reszta to kwestia gustu – jak dla mnie to jest to szukanie oryginalności kosztem ergonomii (np. maluśkie literki klawiatury).
    Intuicyjność gestów może i ma sens – ale pod warunkiem, że ekran działa jak powinien (jak w N9) – tu, niestety, nie zawsze kończy się na jednym geście. Przy piątej próbie ma się ochotę wykonać gest rzutu o ścianę. Menu oparte na przesuwanej „belce” to kolejny przykład braku myślenia kategoriami usera. Żeby wybrać właściwą pozycję, trzeba się zatrzymać, bo idąc (nie wspomnę o samochodzie) w zasadzie nie ma szansy trafić we właściwy pasek. Jakość dźwięku podczas rozmowy jest dużo gorsza niż w innych telefonach, które miałem. Aparat fotograficzny to typowy średniak androidowy (kompresja, silne artefakty JPG, wyżarte światła i groszek w cieniach…
    Co jest fajne?
    Ogólna myśl, pomysł na społeczny system – bunt przeciw uśmierceniu Nokii. Jeśli następny model będzie bardziej przystawał do realiow świata (za cene Jolli mozna kupić naprawde lepszy telefon!) to myślę, że Jolla OY wygra…

    • http://sailfish.promii.pl/ Tymek

      Jak komuś Jolla nie pasuje zawsze można kupić jakieś xiaomi mi2, nexuxa 4 czy samsunga galaxy s3. Ja osobiście nie mam problemu z trafieniem w to co chcę, nawet jadąc rowerem, gdy trzymam w jednej dłoni telefon a w drugiej torbę ;). Fakt faktem cena telefonu mogła by jeszcze być ciut niższa.

      • Pawel Nickel

        Taa…. A kierownicę w zębach :)
        Takim akrobatą to ja nie jestem.
        Sam pomysł belki jest OK – ale może powinna być większa?…

        • http://sailfish.promii.pl/ Tymek

          W zębacz czasami jabłko ;D

    • Nux

      Wiadomo, w porównaniu z N9 każdy system wypada blado ;-). Duużo tam było nowinek, gesty i interfejs bardzo spójne. W Jollce szczegóły dopracowywane są dopiero w aktualizacjach i liczę na to, że wiele się zmieni.

      Nokia miała oczywiście dużo łatwiej, bo i firma większa i mogli się skupić na samym telefonie, bo sklep, dokumentację, gadżety, dodatki i całą biznesową otoczkę już mieli. Do tej pory nie pojmują jakim cudem to zmarnowali. Jolla o tyle jest lepiej przygotowana na czarną godzinę, że ma aplikacje z Androida, więc nawet w razie zastoju jakoś to przetrzyma…

      Ale interesuje mnie inna sprawa – w jakim telefonie jest taki aparat, który nie ma grochu w cieniach? Bo szczerze to nie kojarzę i chyba trochę się rozpędziłeś ;-). Nawet porządne aparaty cyfrowe (nie mówię o lustrzankach) takowe grochy mają w ilościach znacznych. Na bieżąco mam też porównanie z Nexusem 5 i nie widzę aż takiej różnicy jakiej można by się spodziewać. Smartfonem można robić fotki z letnich wakacji na plaży. Reszty lepiej nie oglądać z bliska, a nocne fotografie to już w zasadzie tylko charakter poglądowy mogą mieć.

  • robert

    Boże jaki to jest szajs! kupiłem go jeszcze w ubiegłym roku, na samym
    początku sprzedaży. Moja N9 to super tel przy tym, jeszcze wiele, wiele
    pracy mają przed sobą, tylko szkoda, że naszym kosztem i czasowym i
    finansowym. Okazałem wiele cierpliwości – rozumiem poczatki, ale już
    prawie rok, a telefon się włącza 5 minut !!!!!
    MOże jest ktoś z 3miasta kto to ogarnia? plsss

    • http://sailfish.promii.pl/ Tymek

      To trochę dziwne… aktualizacje wszystkie wykonałeś?

      • robert

        oczywiście, za każdym razem aktualizuję. Sprawdzam co kilka dni czy jest nowa :-( i liczę, że telefon zacznie być telefonem a nie zamułem. Czy jest ktoś z Trójmiasta kto ogarnia ten telefon?